
czas na 3ci wpis w historii tego bloga. minelo juz pare dni od tego ostatniego, ale co tam... nic sie nie zmienilo raczej, przypal goni przypal, ludzie zadziwiaja bla bla proza zycia tylko do licha (nie bede uzywal kolokwializmow wyzszej rangi) ile tak mozna? another day bezplciowy i chyba predko sie to nie zmieni.... tak wlasnie mysle sobie jak fajnie byloby jak w tym snie wczorajszym, ale opcja "mowisz i masz" jest niedostepna currently u operatora. w zwiazku z tym wszystkim bierze jednostke na refleksje, o takich grubych rzeczach jak np. kwestia obcinania innych ludzi wzrokiem - ponoc to bardzo zly i niekulturalny zwyczaj... zastanawialem sie czy mozna sie oduczyc, ale nie jednak rozkosz przechadzania sie po ulicach i spogladanie na innych sa jak magnes damn i to zawsze od stop do glowy, nie na odwrot.... i tym pazdzierzowym wywodem koncze moj rowniez padzierzowy wpis... seeeeeeeeeee yaaaaaa!